przytulanka

Niekonczaca sie opowiesc o zeberkach

In obiady on listopad 30, 2009 at 9:11 am

W niedziele zapytalam Meza , o ktorej chcialby zjesc obiad. Odpowiedzial, ze jeszcze za wczesnie i nie jest glodny.  Ale, gdy zapytalam – kiedy bedzie chcial jesc zeberka – to szybko odpowiedzial, ze za pol godziny. Tak to jest – nic nie przebije zeberek . Przygotowuje zeberka co miesiac i Mezowi zawsze smakuja – choc za kazdym razem sklad marynaty jest inny. Zagladam do szafki z przyprawami i na polki lodowki -i zaczynam improwizacje.

Do marynaty powedrowaly nastepujace skladniki:

- imbir

-ketczup

-miod

-zielony i czerwony sos chili

-czosnek

-sezam

-sos sojowy

-ocet winny

-pieprz, sol, slodka papryka, majeranek

Przed pieczeniem zeberka w marynacie wygladaly tak:

Zeberkom towarzyszyla zasmazana na masle kapusta z miodem i pieczone ziemniaki.

Gdzie Maz zawiodl Zone…

In intymnie, wypady, z ostatnich dni on listopad 29, 2009 at 8:47 am

….dowiedziec sie mozna na podstronie WYPADY: http://przytulanka.wordpress.com/wypady/.  Wszystkie szczegoly i mnostwo zdjec. Zachecam do obejrzenia fotorelacji. Moze kiedys wybierzecie sie w to miejsce.

 

W gotowaniu zastoj – dojadamy resztki. Ale za chleb zabralam sie od razu po powrocie i na Bochenkowie: http://bochenkowo.blogspot.com/ - beda nowosci.

Zapraszam!

Delikatne tarty kolorowo nadziane

In na oslode, obiady on listopad 28, 2009 at 8:47 am

Uwielbiam delikatne ciasto tarty. Coraz bardziej przekonuje sie, ze lepiej smakuje mi tarta nie przeladowana nadzieniem. Podobnie jest z pizza – najlepsza jest ta z wlasnej roboty sosem pomidorowym, niewiela iloscia sera i z jednym warzywnym dodatkiem.

Wlasnie skomponowalam wlasny przepis na tartowe ciasto – taki na wyczucie i z wykorzystaniem zapasow tluszczy z lodowki. Niskokaloryczny to on nie jest na pewno , ale smak ma idealny. No i nie ma zadnych problemow  z zagniataniem czy wyklejaniem formy ciastem.

Rano zagniotlam ciasto z :

3 cups maki pszennej – whole wheat pastry flour

113 g masla

113 g margaryn

225 g cream cheese

1/2 lyzeczki soli

Zawinelam w woskowany papier i schowalam do lodowki.

Po poludniu wykleilam ciastem 3 foremki do tarty (o srednicach: 20, 23, 25 cm).Na czas rozgrzewania piekarnika do 400F – wsadzilam tarty do lodowki.  Tarty pieklam 15 minut.

Dwie tarty (najwieksza i najmniejsza) wypelnilam duszonymi warzywami: okra, pieczarkami i papryka. Wieksza posypalam parmezanem.

Srednia tarte wypelnilam kisielem z kompotu z wisni. Po prostu zagotowalam kompot z wisniami. W czesci kompotu rozpuscilam 2 lyzki skrobi kukurydzianej,wlalam do i szybko wymieszalam jego zawartosc.