Ania & Wes

Kurczak z poswiatecznym aromatem

In obiady on December 28, 2009 at 8:51 am

Pomyslalam, ze taki kurczak idealnie bedzie pasowal do (po)swiatecznej atmosfery. Do marynaty dodalam mieszanke  przypraw  kojarzacych mi sie dotad tylko z  piernikami , czyli: cynamon, imbir, anyz, galka muszkatolowa i gozdziki (5 spices powder).

Kurczaka jeszcze w tym roku nie pieklam – i nie wiem,  czy to wlasnie dlatego tak bardzo mi smakowal. A moze z tego powodu, ze kupilam kurczaka organicznego – czyli zyjacego swobodnie i zdrowo zywionego – i mam nadzieje dobrze traktowanego. Mysle, ze warto bylo zaplacic za niego te 14 dolarow.

Marynata:

1/3 cup sosu sojowego

1/4 cup oliwy

2 lyzeczki w/w mieszanki 5 przypraw

1 lyzeczka utartego swiezego imbiru

1 lyzeczka chili

1 lyzeczka slodkiej papryki

1 lyzeczka majeranku

1 lyzeczka suszonej cebuli

1 lyzeczka pieprzu

1 lyzeczka kminku

1/2 lyzeczki rozmarynu

1/2 lyzeczki tymianku

6 zabkow czosnku, ktore wsadzilam do wnetrza kurczaka

kurczak wazyl okolo 4 funtow (obralam go ze skory i usunelam nadmiar tluszczu)

Kurczak marynowal sie dobe w lodowce , a pieklam go na grilu w szufladzie piekarnika. Z wierzchu byl pikantny i przypieczony, a w srodku miekki i soczysty. Kurczkak na zdjeciu nie ma juz nozek i udek – bo je zdazylam spalaszowac zanim siegnelam po aparat. Alez okrutna jestem! Nie podzielilam sie z Chorujacym  Mezem najsmaczniejsza czescia kurczaka!

Advertisement
  1. Oj uwielbiam takie pieczonego kurczaka . Aż mi ślinka leci na samą myśl:))

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.