Ania & Wes

Archive for May, 2010|Monthly archive page

W Polsce szczęście leży na ulicy

In intymnie, z ostatnich dni on May 15, 2010 at 11:21 am

Lubię chodzić. Krzywymi chodnikami, kanciastymi brukami, po trawie i pomiędzy kałużami.  Nad rzeką, nad morzem, w mieście wielkim czy małym. Nie gardzę nawet alejkami supermarketu.

Sobota. Wychodzę na zakupy do pobliskiej Biedronki. Przekraczam nową trasę  dojazdową, idę wygodna drogą wyłożoną kostką (tuż obok ścieżka rowerowa). Wracam tą samą trasą obładowana : 3 kilogramami ziemniaków, torebką mąki, litrem mleka i kilkoma drobiazgami. Wdeptuję w szczęście.  Znacie to polskie powiedzenie, że zabrudzenie podeszwy buta psia kupą – to dobry znak? Trzeba się jakoś pocieszyć.

Wychodzę drugi raz. Na dłuższy spacer wzdłuż Raduni- rzeki przepływającej przez moje rodzinne miasto. Duża część jej brzegów została umocniona, upiększona, a dookoła powstały alejki spacerowe, ścieżki rowerowe, place zabaw. Jest to fragment dawnego szlaku bursztynowego i ze środków unijnych powstaje  REKONSTRUKCJA FAKTORII HANDLOWEJ I SZLAKU BURSZTYNOWEGO Z OKRESU RZYMSKIEGO (http://www.pruszcz-gdanski.pl/x.node?id=286). Wszystko pięknie, ale ja znowu mam szczęście.

Późnym popołudniem, po zachmurzonym dniu, pojawia się słońce. Postanawiam się przespacerować i popodziwiać nowe osiedla. Kilka lat temu były tam tylko pola i zarośla. Dziś mnóstwo bloków w różnorodnych barwach. I jak myślicie,  czy szczęście znalazło mnie po raz trzeci? O tak! Zaklęłam pod nosem, opłukałam podeszwę w kałuży, wytarłam o trawę i krawężnik.

Wróciłam do domu, otworzyłam mojego laptopa i napisałam ten post.

Miłego weekendu Polacy! I jak najmniej g… szczęścia!

PS. Pocieszcie się! Tam gdzie mieszkam z Mężem też jest coraz gorzej. Mam wrażenie, że na Maspeth (Queens, NY) ludzie zbierają po swoim psie tylko, gdy są widoczni. Zdarzało mi się już znaleźć g… w bluszczach tuż za bramką prowadzącą do naszego domu, a nawet  już dalej na tzw. backyardzie. W śniegu już wcale g… nie zauważają.  Świat schodzi na psy.

Co jest w Polsce najlepsze?

In z ostatnich dni on May 11, 2010 at 4:27 am

Nie tęsknię za Polską, własnym pokojem , nie czuję się patriotką nie wzruszam się kulturą i językiem. Ale pierwszy lepszy polski  twaróg, kefir, jogurt czy maślanka jest o niebo lepsze od amerykańskich tych organicznych (które mają nawet miesiąc ważności). Będąc w Polsce codziennie cieszę się ich smakiem. Wiejskie jajka wyglądają piękniej i ubijają się lepiej. Masło pachnie. Mleko jest słodkie.

W NY jadam sery z całego świata: Kanady, Australii, Włoch, Francji czy Hiszpanii-ale oddałabym dostęp do nich za dostęp do polskiego świeżego nabiału. Nie wiem czy jest to kwestia produkcji czy surowca, ale ich smak jest nie do pobicia.

Jeszcze jedno w Polsce lubię: trawniki usiane stokrotkami. Te urocze kwiatki są w NY nieobecne – a szkoda, bo wraz z wróblami tworzyłyby urocze otoczenie.

Zeberka grilowane z orientalnym curry

In akcja, obiady on May 9, 2010 at 4:00 am

Marynata na 3 zeberka:

2 lyzeczki curry (z Japonii)

1 szklanka jogurtu

Mieso obsypalam sola , pieprzem, slodka papryka i majerankiem. Wlozylam do marynaty na cala noc.

Przyłącz się do tej akcji!

Klops z niespodzianka

In obiady on May 7, 2010 at 4:12 am

funt wolowiny mielonej

1 cup kuskusu izraelskiego

1/2 cebuli

3 zabki czosnku

sol, pieprz, slodka papryka,majeranek

waleczek mozarelli z przyprawami w oliwie

Jajka przepiorki i kurki-czyli ulubione sniadanie Meza

In salatki, sniadania on May 5, 2010 at 3:37 am

18 przepiorczych jajeczek

2 lyzki majonezu

1 ogorek malosolny

sloiczek kurek marynowanych

peczek rzodkiewek

Majowe sniadanie

Zapiekanka chlebowa

In chleby, kolacje, obiady, sniadania on May 3, 2010 at 4:50 am

warstwa chleba

warstwa ugotowanych brokulow

polewa z 3 jaj i szklanki jogurtu

sol, pieprz, slodka papryka do smaku

Majowe sniadanie

Kuzu Pirzola

In obiady on May 1, 2010 at 7:49 am

…czyli jagniecina po turecku.
3 zabki czosnku

tymianek

mieta

garsc zielonej pietruszki

sok z jednej cytryny

2 lyzki oliwy

sol i pieprz

Marynowalam przez 30 minut, owinelam folia (aby nie wyschly) i pieklam na grilu po 12 minut z kazdej strony.

Zrodlo - http://mediterraneanturkishfoodpassion.blogspot.com/2009/02/lamb-chops-kuzu-pirzola.html

Przyłącz się do tej akcji!

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.