Przepis pochodzi z ksiazki “Ready for Dessert” Davida Lebovitza. Troche go zmienilam: dodalam mniej cukru, a wiecej wisni i alkoholu.
Jak juz wczesniej pisalam, na potrzeby ciasta i dla naszej przyjemnosci, macerowalmam 227 g suszonych wisni w winie wisniowym. Po prawie tygodniu wisnie smakowaly wybornie, ale musialam sie powstrzymac przed konsumpcja, bo pieczenie ciasta wymaga trzezwej glowy. Do pieczenia uzylam tortownicy, autor poleca dwie keksowki o dl. 23 cm.
W duzej misce wymieszalam:
50 g kakao
170 g maki (bialej pelnoziarnistej)
po 1/2 lyzeczki sody, proszku do pieczenia i soli
W kolejnej misce utarlam:
160 g masla z 3/4 szklanki syropu klonowego (180 ml)
nastepnie dodalam 2 duze jajka.
Mokre skladniki wmieszalam w suche i dodalam jeszcze 3/4 cup maslanki (180ml) oraz 1 lyzeczke ekstraktu migdalowego.
Na koniec wsypalam:
macerowane wisnie oraz 150 g orzechow (laskowe i nerkowe)
120 g pokruszonych czekoladek mlecznych Merci
Mase przelozylam do tortownicy wylozonej papierem na dnie, a boki wysmarowalam maslem i obsypalam kakao. Pieklam w 350 st F/180 st. C przez 90 minut.






