Moj Maz ma zaciecie naukowe i sporo czasu spedza w swoim laboratorium. Nigdybym sie nie spodziewala, ze ten mezczyzna, ktorego poznalam przez internet ( przenaczenie to czy przypadek?), jest tak wszechstronnie uzdolniony i inteligetny. Ciagle sie czegos nowego uczy, czyta , anlizuje. Potrafi rozlozyc, naprawic i zlozyc urzadzenia, ktore ja jedynie umiem wlaczyc. Maz ciagle mnie czyms zaskakuje i to pozytywnie; a to okazalo sie, ze umie pieknie rysowac i grac na akordeonie; posluguje sie alfabetem Morse`a i sam nauczyl sie jezyka rosyjskiego; nie uwierzycie – ale potrafi tez utrzymac na swej piersi rozne przedmioty – niczym czlowiek-magnes.
Ja nie znam sie na tym wcale – eksperymentuje jedynie w kuchni i to o wiele mniej intesywnie. Bardzo sie ciesze, ze maz ma swoje hobby, rozwija sie i mam go blisko siebie. Bo pracuje w domu, a kuchnia i jego laboratorium rozdziela zaledwie pol sciany i lodowka. A najczesciej jestem po prostu obok przy komputerze. Zawsze mozemy porozmawiac, usmiechnac sie, dotknac i powiedziec kocham Cie.
Tutaj podaje link do jego filmow, ktore publikuje na You Tube.
Moze kogos to zainteresuje.

